wtorek, 25 grudnia 2012


On: "Przyjaźń poznaję po tym, że nic nie może jej zawieść, a prawdziwą miłość po tym, że nic nie może jej zniszczyć".

"(...) dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu".

Zaczynam ten wpis dwoma cytatami...które tak dobrze znasz... i swoim zachowaniem ukazujesz jak prawdziwie je traktujesz... Dziękuję Ci za to...

Mowa jest srebrem, a milczenie złotem...ale nie gdy przemilcza się rzeczy istotne dla Tej drugiej Osoby...
Przepraszam Cię Najukochańsza...
Chyba złapałem się w pułapkę własnego umysłu...Myśląc, że mówiąc o wybranych faktach "oddzielę" Nas od otaczającego świata. Miłość to nie tylko to cudowne uczucie gdy jesteś przy mnie, tęsknota gdy Cię obok nie ma...ale i zaufanie... Przy Tobie czuję się tak cudownie. Kochany, akceptowany, doceniany... a w środku wszystko buzuje niczym w stanie ekstazy. Na samą myśl, że mógłbym Cię stracić przeszywa mnie paraliżujący strach... Miłość po prostu JEST, kocha się za nic- niby to zrozumiałe, a jakie trudne do dopuszczenia. Chciałbym na wszystkie możliwe sposoby zatrzymać Cię przy sobie...taka jesteś mi bliska... potrzebna do życia! Albo to uczucie, że jesteś już cząstką mnie... Zbyt wiele zamartwiania się...Bo przecież jesteśmy tacy sami! A więc jeśli ja Cię po prostu kocham i nigdy, przenigdy nie zostawię to skąd ta obawa, że Ty to uczynisz? Lęk przed światem, przed ludźmi...których egoistyczna natura napędza do spełniania swoich potrzeb...Strach...Jesteś taka cudowna...czy tylko ja to widzę?- szczerze wątpię!
Czy zatrzymam Cię na siłę przy sobie?- NIE. To błędne koło się zamyka. Pozostaję poddać się temu "nurtowi rzeki" jakim jest Życie...Lęk, obawa przed porzuceniem, zranieniem....ale i przed utraceniem Tego co wszystkiemu nadaję Sens...Czy potrafiłbym bez Ciebie żyć- przeraża mnie sama taka myśl...resztę można sobie dopowiedzieć...

Każdy człowiek ma jakieś "progi"...mi chodzi konkretnie o próg wytrzymałość...Co "naładuję nieco baterię" dostaje od losu prztyczka w nos. Wiosna, lato minęły Nam cudownie...jesień była ciężka...skłamałbym gdybym powiedział, że ze wszystkim sobie wystarczająco dobrze radziłem. Dziś jest lepiej..przede wszystkim dzięki Tobie M. Sam się nauczyłem, że tęsknota za swoją Jedyną bardzo boli...a zaufanie to najtrudniejsza rzecz...choć niezbędna w związku tak ciężko przychodzi. Umysł analizuję, podpowiada...czasem sprzecznie do tego co mówi serce....jednak trzeba nad tymi myślami panować-to chyba najtrudniejsza sztuka gdy wkradnie się w to zazdrość...Wiem, że wszystkiego od razu nie zapomnisz i mi wybaczysz.

Chcę tylko Ci powiedzieć, że jesteś dla mnie Tą Jedyną! Byłaś, jesteś i już na zawsze będziesz...nigdy nie kłamałem gdy to mówiłem...Nie wiem skąd, ale czuję całym sobą, że jesteś Tą Jedyną, Wybranką na całe życie! Nigdy Cię nie zdradziłem, nie chciałem skrzywdzić...nawet w myślach. Pułapka świata jaki powstaje w umyślę...wewnętrzna walka, endogenna trucizna...coś z czym walczę.

Ciężko mi to wszystko opisać, wytłumaczyć to wszystko co się dzieję "wewnątrz" mnie.

"Winien jestem Ci wszystko, ponieważ Cię kocham!"

To cytat, który traktuję w 100% poważnie. Kocham Cię! Ponad wszystko, nie ma rzeczy, której bym nie oddał albo uczynił za to uczucie, za Twą bliskość...

Wiem, że czeka Nas kilka trudnych decyzji (Naszych wspólnych!) i wierzę, że gdy RAZEM je ustalimy, będziemy trwać- będziemy silni, będziemy się dalej szanować, wciąż bez żadnych zdrad...dodając sobie wzajemnie sił.
Pragnę zrobić wszystko byśmy byli RAZEM do TEJ STÓWY...szczęśliwi.

To chyba po części dlatego, że tak bardzo liczę się z Twoim zdaniem, uczuciami. Czasem tak trudno mi się otworzyć, wydobyć to co siedzi we mnie na zewnątrz...ale jesteś Jedyną osobą, przy której jest to możliwe...przy której chcę być...

Kończąc chcę Ci powiedzieć, przysiąc że jesteś dla mnie tą Jedyną...i zawsze Nią będziesz...i bez względu na to co postanowimy chcę być z Tobą...przy Tobie i tylko z Tobą pragnę spędzić swoje życie!

Kocham Cię!

               ...i tylko do Ciebie należy moje serce.


Ona: Miłość...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz